Rząd PiS wywiązuje się ze swoich zobowiązań wyborczych również i w tym zakresie.  Konsekwentnie krok po kroku likwiduje patologie, które były utrzymywane przez tyle lat, bo jak nazwać wysokie emerytury byłych esbeków w zestawieniu z niskimi dochodami i życiem na marginesie osób represjonowanych. Do tego dochodzi sprawa braku rozliczenia działności organów bezpieczeństwa PRL. To właśnie dotychczasowa bierność państwa doprowadziła do wielu patologii przenikających nasze życie społeczne, gospodarcze i polityczne.

Wsłuchująć się w wypowiedzi niektórych polityków, można odnieść wrażenie, że Służba Bezpieczeństwa była organizacją niemalże patriotyczną, niepodległościową a praca w tej formacji polegała na patrolowaniu ulic i ochronie działaczy solidarnościowego podziemia. Nie, niestety nie było tak, a ci, którzy tak uważają powinni przypomnieć sobie choćby setki ofiar komunistycznego reżimu i nigdy nierozliczone zbrodnie. Warto prześledzić również dane statystyczne dotyczące zarobków funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa w porównaniu z przedstawicielami innych zawodów. Bogato zaopatrzone resortowe sklepy, dodatki specjalne, mieszkania, samochody a w Polsce po 1989 roku wysokie emerytury i ogromne wpływy. To nie wymysły, to wszystko fakty.

Ustawą dezubekizacyjną objęci zostali funkcjonariusze, którzy pełnili służbę na rzecz totalitarnego państwa, o której mowa w art. 13b ustawy z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin. Za służbę na rzecz totalitarnego państwa, uznaje się służbę od dnia 22 lipca 1944 r. do dnia 31 lipca 1990 r. w cywilnych i wojskowych instytucjach i formacjach wymienionych w art. 13b ust. 1 ustawy. Za służbę na rzecz totalitarnego państwa ustawodawca uznał również służbę na etatach określonych w art. 13b ust. 2 pkt 1 tej ustawy oraz okresy odbywania szkolenia zawodowego i oddelegowania funkcjonariuszy do innych instytucji państwowych, o których mowa odpowiednio w art. 13b ust. 2 pkt 2 i 3 ustawy.

Ustawa dezubekizacyjna to nie odwet. To pierwsza po 1989 roku tak poważna próba przywrócenia poczucia sprawiedliwości i nazwania rzeczy po imieniu.